Haft kociewski
Podstawową przyczyną wcześniejszego zaniku haftu na Kociewiu był napór cywilizacyjny, a zwłaszcza mody na przemysłowo wykonaną odzież, która trafiła tu wcześniej niż na sąsiednie tereny.
Ponadto Kociewie nie było przedmiotem tak skrupulatnym badań jak sąsiednie Kaszuby. Począwszy od Oskara Kolberga, etnografowie i badacze kultury ludowej bardziej upodobali dalej położone Kaszuby, jako region bardziej atrakcyjny. W związku z tym Kociewie w pewnym sensie przegrało batalię o udokumentowanie swojej tożsamości regionalnej. Nie opisane, nie do końca zbadane, w wielu bezpowrotnie utraciło dowody własnej kultury ludowej. Tak było przede wszystkim z haftem i strojem ludowym.
Reaktywacja
Jednak na przełomie lat 60. i 70. XX w. podjęto próby reaktywowania i odtwarzania haftu kociewskiego. Niewątpliwe zasługi w tym zakresie mają Maria Wespowa z Morzeszczyna oraz Małgorzata Garyszkowa z Pączewa, których prace hafciarskie już wtedy cechowało barwne wzornictwo motywów roślinnych, zasadniczo odmienne od przykładów kaszubskich.
Historia
Zaczęto badać zachowane jeszcze tu i ówdzie relikty ludowego ornamentu kociewskiego. Zbadano wiele sztandarów i chorągwi parafialnych w kociewskich kościołach wiejskich, w celu przeniesienia zachowanych wzorów dawnych hafciarek ludowych. Dokonano przeglądu kociewskich skrzyń wianowych i szelblągów, na których widniały ornamenty i motywy kwiatowe w formie ozdób malarskich. Przeprowadzono mnóstwo wywiadów środowiskowych w celu pozyskania zachowanych serwetek. Przewertowano również dostępną literaturę etnograficzną, aby z materiałów ikonograficznych odtworzyć motywy zdobnicze mebli ludowych. Pomocne okazały się tez wizyty w muzeach, posiadających zbiory z terenu Kociewia.
Podjęte wysiłki zaowocowały rekonstrukcją. Poszczególne elementy wzorów, a nawet kompozycje ich połączeń nanoszono na matryce, by następnie je powielić i wypełnić uzgodnionymi kolorami. Kanon kolorystyki odtworzonego haftu określano na podstawie konfrontacji nielicznych przykładów haftów kościelnych i polichromii występujących na sprzętach domowych. Przyjęto zatem siedem podstawowych kolorów: biały, żółty, niebieski, zielony, czerwony, liliowy i brązowy.
Sąsiadujący z Kaszubami region kociewski miał mniejsze szczęście do swego ludowego hafciarstwa. Zabrakło tu ludzi tej miary co Teodora Gulgowska, Franciszka Majkowska i szeregu innych zasłużonych dla reaktywowania tej dziedziny sztuki osób, pobudzonych bogatymi tradycjami ognisk kultury w Żarnowcu i Żukowie. Niemniej sporo dowodów wskazuje na to, że i na Kociewiu haft nie był zjawiskiem obcym. W archiwach z XVIII wieku jest wzmianka o "wyszywaniu" zdobin czarną lub kolorową nicią na bieliźnie pościelowej, zwłaszcza na powleczeniach poduszek, spotykanych w chatach zamożniejszych chłopów kociewskich.
Z publikacji Nadmorskiego (J. Łęgowskiego) "Kaszuby i Kociewie" wynika, że Kociewiaczki nosiły strój ornamentowany kolorowymi aplikacjami lub haftem. Władysław Łęga w obszernej pracy "Okolice Świecia", traktującej o kulturze ludowej w południowo-wschodniej części Kociewia, stwierdza, że znane było tutaj na przełomie XIX i XX wieku "wyszywanie" jednokolorowymi nićmi. Miedzy innymi wymienia spódnicę z Komorska (z 1872 r.), na której widoczny był haft, zastosowany na krawędziowym szlaku. Ornament składał się z motywów czterolistnych koniczynek, trójlistnych łodyg oraz serduszek. W koniczynkach zastosowano haft pełny, natomiast w trójlistkach - dziurkowy. Ten ostatni występował dość często; widoczny np. na spódnicy z Sierosławia z pocz. XX wieku. Na opisanej przez W, Łęgę serwetce z Komorska (z 1920 r.) - zobaczyć można było zdobienie, złożone ze stylizowanych dzwoneczków, półkoli o owocu granatu, wykonane techniką ażurową w kolorach: niebieskim, żółtym i czerwonym. Natomiast motywy tulipana - z wąskimi "języczkowatymi" liśćmi - napotkał w/w. autor w Miedznie. Ornament zakomponowany był na poduszce z Czarnej materii i niejako wyrastał z kratkowanego wazonika "wyszyty" żółtymi nićmi.
W opublikowanej w 1973 r. pracy "Kociewska sztuka ludowa" Longin Malicki stwierdza, że w pierwszej ćwierci naszego stulecia haft kombinowany (na Kociewiu) ustąpił miejsca haftom dziureczkowym, w których najczęściej występowały motywy zgeometryzowane - gwiazdy, kółeczka, czworoboki i zygzaki w układzie pasowym. Natomiast spotykane w tym regionie hafty kolorowe zalicza się do rzędu nowych, wykonywanych pod wpływem zdobnictwa kaszubskiego. Uważa również za rzecz prawie pewną, że pochodzący ze wsi Królówlas aksamitny czepiec, pokryty haftem złotolistnym - znajdujący się obecnie w zbiorach muzeum starogardzkiego - został wykonany na wzór kaszubski. Longin Malicki podaje, że w początkach XX wieku upowszechniły się na Kociewiu koronki szydełkowe, o motywach zgeometryzowanych, którymi zdobiono różnorakie tkaniny bieliźniane oraz niewielkie serwetki na półkach, łyżnikach, a także wstawki do czepców nocnych.
Oprócz tych nielicznych i skąpych źródeł pisanych istnieje szereg przekazów ustnych, dowodzących, że obok białego czy jednokolorowego - istniał na Kociewiu haft wielobarwny o rodzimej - różniącej się od kaszubskiej - ornamentyce. Informacje takie zebrali regionaliści i miłośnicy kociewskiej kultury ludowej, np. A. Błażyński, A. Górski, W. Kirstein, J. Milewski, K Wałaszewski oraz inni badacze i etnografowie. Wojciech Błaszkowski, w czasie przeprowadzonych (w latach 1960 - 1962) badań terenowych uzyskał sporo danych, potwierdzających stosowanie (w XIX wieku) na Kociewiu haftu kolorowego nie tylko na strojach ludowych, ale również na innych tkaninach. Między innymi - zgodnie z wypowiedzią wielu starszych osób - wiadomo, że mężczyźni nosili pod koniec XIX wieku - a nawet w pierwszych latach XX wieku - jedwabiem lub aksamitem obszyte podszyjniki (napierśniki), na których pod samą szyją widniał kolorowy haft o drobnych motywach roślinnych. Ornament ujęty był w trójkątną kompozycję, zgodnie z wykrojem kołnierzowym sukmany czy marynarki. Zresztą podobne "półkoszulki" widywał autor przez I wojną światową.
Prawie wszyscy informatorzy, pamiętający czasy z końca XIX wieku, poświadczali na podstawie przekazów ich rodziców i z autopsji, że do odświętnej odzieży mężatek w XIX wieku należał czepiec, spotykany w sporadycznych wypadkach jeszcze w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku. Z opisów wynika, że przypominał on kaszubskie "złotogłowie" - zarówno w formie jak i ornamentyce. Haft wykonany był srebrną lub złotą nicią, a niekiedy kolorową. Czepce takie noszono w byłym powiecie starogardzkim, tczewskim (np. w Rajkowach) i świeckim. Powszechność tego rodzaju nakrycia głowy niewieściej na całym Kociewiu prowadzi do wniosku, że źródłem zaopatrzenia w czepce nie koniecznie było kaszubskie Żukowo czy dalszy jeszcze Żarnowiec, a raczej bliższy ośrodek wytwórczy. Wiele wskazuje na to, iż było nim Chełmno, którego klasztor utrzymywał żywe kontakty z konwentem żukowskim i żarnowieckim. Kroniki także podają, że wybitne nauczycielki haftu żukowskiego pochodziły z Chełmna. Jest zatem prawie pewne, że właśnie tutaj wprawiały się w tej sztuce, zdobiąc nie tylko paramenty kościelne, ale również czepce, jak to wynika z opisów działalności sióstr chełmińskich, m.in. w pracy W. Łęgi "Ziemia Chełmińska".
W tej hipotezie mieści się wytłumaczenie podobieństwa czepców kociewskich do kaszubskich. W myśl tych założeń, proweniencji złotogłowia z Królówlasu nie należy szukać na Kaszubach lecz w bliższym środowisku, a więc w Chełmnie. Tutaj bez wątpienia uczyły się "wyszywania" nie tylko nowicjuszki zakonne, ale również dziewczęta, rekrutujące się ze szlachty i zamożnego chłopstwa, a wśród nich z pewnością i Kociewiaczki. One to mogły do haftu klasztornego przetransportować niejeden motyw ludowy ze zdobnictwa rodzimego - z malowanych skrzyń czy obrazów - jak to miało też miejsce w Żukowie i Żarnowcu. Istotnie zachowany czepiec z Królówlasu, podobny w swej formie i technice do "złotnicy" kaszubskiej, posiada dość oryginalny i prawie nie spotykany na Kaszubach ornament kwiatonu - za to występujący dość często w zdobnictwie rodzimym Kociewia, zwłaszcza na polichromowanym sprzęcie domowym. Ryzykownym wobec powyższych przesłanek wydaje się twierdzenie, że omawiane wyżej złotogłowie (z Królówlasu) zostało wykonane "na wzór kaszubski".
| « poprzednia | następna » |
|---|


